Jaskinia w Zielonej Górze jest pierwszą jaskinią na Szlaku Orlich Gniazd. Oczywiście, jeśli idziecie od strony Częstochowy. Jeśli idziecie od Krakowa to jest to ostatni w zasadzie smaczek Jury. Dalej już tylko przedmieścia Częstochowy…

Jaskinia jest przepiękna i posiada dość bogatą, choć mocno zniszczoną szatę naciekową. Jej zwiedzanie jest dość proste i każdy z własnym źródłem światła może wejść do środka.

Jaskinia w Zielonej Górze swoją nazwę zawdzięcza wzniesieniu, w którym się znajduje. Zielona Góra osiąga aż 343 m n.p.m. i jest w całości objęta ścisłym rezerwatem przyrody. Został on utworzony w 1953 roku na terenie wsi Kusięta i obejmuje aż 19,36 ha.

Rezerwat Zielona Góra
Wejście do Rezerwatu Przyrody Zielona Góra.

Przy samym otworze jaskini prowadzi czerwony Szlak Orlich Gniazd. Można się tam dostać z obu stron, ale jeśli jesteście samochodem to zdecydowanie najłatwiej będzie się tam dostać od strony wsi Kusięta. Parking znajduje się przy bocznej drodze, tuż za torami. Jest niezbyt duży, ale za to bezpłatny. Znajduje się tam też tablica informacyjna z mapką i zasadami obowiązującymi w rezerwacie.

Rezerwat w Zielonej Górze
Ścieżka prowadząca na szczyt Zielonej Góry.

Szlak przy samym parkingu jest słabo oznaczony i biegnie przez młodnik. Nie ma tam znaków. Początkowo trzeba iść prosto, a potem skręcić w ścieżkę w lewo. I dalej kierujemu się już zgodnie ze ścieżką, pod górę. Otwór jaskini znajduje się poniżej samego szczytu Zielonej Góry. Jest dość duży, bo ma wymiary około 2×1,3 metra.

Jaskinia w Zielonej Górze otwór wejściowy
Jaskinia w Zielonej Górze – otwór wejściowy.

Jaskinia w Zielonej Górze – jak ją zwiedzić?

Jaskinia w Zielonej Górze mapa
Plan Jaskini w Zielonej Górze. Na czerwono zaznaczyłam części, które są łatwo dostępne dla każdego. oprac. Norbert Sznober; Żródło: PIG

W środku jaskini jest chłodno, więc latem warto ubrać na siebie coś cieplejszego. Jest też mokro, więc warto założyć na siebie kurtkę, której niezbyt Wam szkoda, bo może się trochę ubłocić.

Najtrudniejszą częścią zwiedzania jaskini jest początkowe kilkanaście metrów. Trzeba je przejść w kucki, bo wysokość stropu ma nie więcej jak metr i lekko opada w dół. Po około 11 metrach jaskinia przechodzi w dość dużą (11×12 metrów) salę. Sufit jest tutaj bardzo nierówny, pełen różnych występów, więc bardzo uważajcie na głowę! Sala jest trochę wyższa, więc można już wstać z kucek i iść tylko lekko schylonym. A w niektórych miejscach można się nawet całkowicie wyprostować 😉

Jaskinia w Zielonej Górze
Jaskinia w Zielonej Górze – główna sala.

Sala kiedyś była połączona z drugą komorą, ale obecnie są one rozdzielone przez kolumny stalagnatowe. Tutejsza szata naciekowa jest najbogatsza na całej Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Niestety, z racji tego że Jaskinia w Zielonej Górze jest bardzo łatwo dostępna, turyści często nie szanują tutejszej szaty. Wszystko, co tylko dało się ułamać i zabrać jako „pamiątkę”, zostało zniszczone. Ostały się tylko najgrubsze stalaktyty, stalagmity i stalagnaty. Przykro patrzeć na to, że niektóre miejsca są obłupane i osmolone od palonych tu ognisk.

Jaskinia w Zielonej Górze
Kolumny stalagnatowe.

Druga sala

Aby przejść do drugiej, znacznie mniejszej sali, trzeba się już trochę bardziej wysilić. Szata naciekowa tworzy tutaj dość wąskie przejście i dwa okna. Ja osobiście preferuję przechodzenie przez okno, ale decyzję zostawiam już Wam 😉

Jaskinia w Zielonej Górze
Okno prowadzące do drugiej sali.
Jaskinia w Zielonej Górze
Szata naciekowa w Jaskini w Zielonej Górze.

Dalsze partie jaskini są trudniej dostępne, wznoszą się i zwężają. My tutaj kończymy eksplorację. Całość, ze zdjęciami i zachwytami nie zajmie Wam więcej jak 15-20 minut 😉

Wnętrze jaskini
Szata naciekowa w Jaskini w Zielonej Górze.

Jaskinia w Zielonej Górze jest najpiękniejszą „dziką” jaskinią, jaką do tej pory widziałam. Szata naciekowa, choć zniszczona, nadal robi ogromne wrażenie. A najbardziej cieszy mnie, że gdzieniegdzie można zauwać świeże wytrącenia kalcytu, więc jaskinia nie jest martwa i nadal tworzy szatę naciekową.

Czego potrzebujesz, aby Jaskinia w Zielonej Górze niczym Cię nie zaskoczyła?

Tak naprawdę wystarczy Wam ciepłe ubranie, którego nie szkoda Wam delikatnie pobrudzić, dobre, najlepiej wodoodporne buty i niezawodną latarkę, najlepiej czołówkę. Światło z otworu wejściowego wpada tylko delikatnie do największej sali, reszta jaskini pogrążona jest w mroku, dlatego ważne, aby w środku nie zgasło Wam światło. Warto mieć też przy sobie plan jaskini, może być wydrukowany albo na telefonie. A jeśli ktoś z Was ma kask, na pewno nie zaszkodzi zabrać go ze sobą, bo łatwo uderzyć głową w coś wystającego 😉

Jaskinia jest na tyle mała, że nie ma ryzyka zabłądzenia. W wersji podstawowej czołganie ani chodzenie na czworaka nie jest wymagane, więc osoby z delikatną klaustrofobią spokojnie powinny dać sobie radę. Nie widzieliśmy też nietoperzy ani pająków.

Co jeszcze oferuje Rezerwat w Zielonej Górze?

Najbardziej znanym elementem rezerwatu jest oczywiście Jaskinia w Zielonej Górze. Ale oprócz tego warto wejść na szczyt samego wzgórza, ponieważ roztacza się stamtąd piękny widok na okolicę. Widać ruiny Zamku w Olsztynie, widać Góry Towarne, przez które dalej prowadzi Szlak Orlich Gniazd. Trochę dalej można dostrzec Sokole Góry. A po przeciwnej stronie majaczą zabudowania Częstochowy, z charakterystyczną Koksownią, Hutą i oczywiście wieżą Jasnej Góry. Przy dobrej widoczności można także dojrzeć Bełchatów i Górę Kamieńsk oraz Babią Górę.

Rezerwat Zielona Góra jest dość chętnie odwiedzany przez wspinaczy, którzy mają tutaj do wyboru kilkanaście dróg wspinaczkowych. Najbardziej charakterystyczną skałą jest Diabelskie Kowadło.

Diabelskie Kowadło
Diabelskie Kowadło.

Jaskinia w Zielonej Górze ma także mniejsze rodzeństwo nazywane Schroniskiem w Zielonej Górze. To nic innego, jak duża wnęka skalna, głęboka na kilka metrów.

Podsumowując, Jaskinia w Zielonej Górze jest super propozycją dla każdego, kto nie ma dużej klaustrofobii i nie boi się delikatnie zmoczyć/ubrudzić. Ale naprawdę delikatnie, w wersji podstawowej nie wyjdziecie stamtąd ubłoceni jak po Runmageddonie. Jednak w wersji odkrywania wszystkich korytarzy już tego nie obiecuję 😉 Ale wtedy to już będziecie wiedzieć, co robicie 🙂

A jeśli macie jeszcze trochę wolnego czasu, to możecie zajrzeć nad jeziorko krasowe w Kusiętach, Góry Towarne (więcej jaskini!) i zamek w Olsztynie.